Po której stronie barykady byli mordercy?

Sztuka manipulacji umysłami polega na sprawnym wywoływaniu określonych reakcji u odbiorców. Najczęściej stosuje się kilka stałych technik bazujących na wywoływaniu reakcji emocjonalnych. Ich wspólną cechą jest dążenie do wyłączenia logiki i racjonalnego myślenia, oraz indukowanie w odbiorcy zachowań stadnych i konformistycznych.
Techniki manipulacji będę oznaczał literami (np. A-E), a techniki racjonalnego myślenia cyframi (1-5)

Ich użycie pokażę. na podstawie nawały medialnej skierowanej przeciw symbolowi Powstania Warszawskiego.

Na początek (1) należy zapoznać się z przebiegiem wydarzeń, najlepiej z więcej niż jednego źródła.
Dość dobre i obiektywne teksty są tutaj:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_warszawskie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Skutki_powstania_warszawskiego

Widać więc dość jasno, że ważne jest, aby przyjąć perspektywę poznawczą dostępną w tamtych czasach. Ocenę moralną czy jakąkolwiek inną należy podejmować biorąc pod uwagę wiedzę dostępną podejmującym decyzje i działania WTEDY.

Po zapoznaniu się z realiami polecam następujące ćwiczenie: (2) podać trzy argumenty ZA i trzy PRZECIW wybuchowi Powstania Warszawskiego z punktu widzenia stron biorących udział w wydarzeniach.
– walczących bojowników
– Dowództwa AK w Warszawie
– członków rządu w Londynie
– Rosjan, a konkretnie Stalina.

Najskuteczniejsze techniki manipulacji użyte m.in.  w retoryce antypowstańczej to:
(A) – wywoływanie silnej reakcji emocjonalnej. Odbiorca zmuszany lub skłaniany jest do zajęcia stanowiska nie na podstawie logicznej analizy czy oceny „za i przeciw”, lecz na podstawie przejaskrawionych odczuć, bądź wybranych opinii.

(B) – podsuwanie gotowego zestawu opinii, które dzielone są przez grupę odniesienia. Patrz: eksperyment Asha z odcinkami http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Ascha

(C) – ośmieszenie i wypaczenie poglądów przeciwnych, co najczęściej występuje w połączeniu z (B)

(D) – zajęcie pozycji autorytetu moralnego, wobec czytelnik jest zmuszony potakiwać bez krytycznego wnikania w treść

(E) – posługiwanie się archetypami do wywołania gotowych ciągów reakcji emocjonalnych i skojarzeń.

(F) – ignorowanie, ośmieszanie bądź zawłaszczanie argumentów strony przeciwnej,

W moim przekonaniu, człowiek, który świadomie lub nie, stosuje powyższe techniki dla korzyści własnej lub osób trzecich, jest łajdakiem. Nawet jeśli działa przekonany zgodnie ze swoimi przekonaniami, jest wtedy tylko rodzajem „pożytecznego idioty”, czy też tzw. pudła rezonansowego, znanego z koncepcji dezinformacji  Wołkowa

Inną sprawą jest profesjonalne wyszkolenie w dziedzinie manipulacji. Ludzie stosujący manipulację i dezinformację wcale nie muszą być w stanie podać wyjaśnienie wykorzystywanych przez siebie mechanizmów psychiki ludzkiej wyrażone w języku współczesnej psychologii. Wystarczy, że potrafią zastosować technikę w praktyce. Ludzie, których pracą jest ogłupianie innych, najczęściej dysponują olbrzymim doświadczeniem „w terenie”. Aby przekonać się do jakiej wprawy można dojść w manipulacji ludzką psychiką, polecam gorąco książki Sołżenicyna.

Ilustracja:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_ludowe

  1. Czy jesteś za zniesieniem Senatu?
  2. Czy chcesz utrwalenia w przyszłej Konstytucji ustroju gospodarczego, zaprowadzonego przez reformę rolną i unarodowienie podstawowych gałęzi gospodarki krajowej, z zachowaniem ustawowych uprawnień inicjatywy prywatnej?
  3. Czy chcesz utrwalenia zachodnich granic Państwa Polskiego na Bałtyku, Odrze i Nysie Łużyckiej?

Że zacytuję tekst z filmu, pytania są tendencyjne.
Poza oczywistym brakiem czwartego pytania – mianowicie o kresy wschodnie:
Mamy serię:
– pierwsze pytanie: dla laika (przeciętnego zjadacza chleba) to pytanie o kwestię mało istotną.

– pytanie drugie: klasyczna nowomowa. Co to znaczy „unarodowienie”? „ustawowe uprawnienia”? Aby zrozumieć sens pytania, przydałby się jakiś adwokat.
Poza tym – jest to kupowanie kota w worku, bo ustawy to dopiero będą napisane.
– pytanie trzecie: oczywiście że tak – to powiększa terytorium Polski.

Jest to tzw. package-deal. Sprawa w tym aspekcie  jest łudząco podobna do referendum akcesyjnego z 2003 roku.

(G) Łatwość powiedzenia TAK
Poza powyższymi kwestiami dochodzi jeszcze kilka bardziej ukrytych: otóż do wydania decyzji na „TAK” potrzeba jest znacznie mniej wysiłku niż do powiedzenia „NIE”. Mechanizm ten działa TAKŻE na płaszczyźnie fizjologicznej. Został odkryty przez psychologów skanujących mózgi badanym metodą Funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). W czasie trwania eksperymentu badani mieli za zadanie zgadzać się lub odmawiać propozycjom.

Na bardziej społecznym poziomie mechanizm odmawiania działa tak:
Łatwiej jest przekonać człowieka do czegoś, jeśli podsunie mu się do tego dobry powód. Co jednak najciekawsze, wystarczy JAKIKOLWIEK powód. Może być on zupełnie nie związany ze sprawą, ważne jednak, aby się pojawił.
Wymyślenie wymówki bądź odmowa wymaga wysiłku intelektualnego i często – o ile koszt nie jest wysoki, najłatwiej jest powiedzieć tak. (Stąd właśnie pierwsze pytanie w referendum jest tak „niewinne”)
Przykład: eksperyment
na korytarzu wydziału psychologii ustawiono samoobsługowe ksero. Podstawowe osoby udające pośpiech prosiły kolejkowiczów o:
– przepuszczenie
– przepuszczenie, „bo muszą 'to' pilnie skserować”
– przepuszczenie, bo „zaraz mają egzamin”
Okazało się, że odsetek zgody przy drugim i trzecim wariancie jest bardzo podobny. Otóż podanie JAKIEGOKOLWIEK wyjaśnienia, nawet najbardziej kretyńskiego, skłania kolejkowiczów do przepuszczenia. Ludziom wystarcza sam fakt podania wyjaśnienia! nie fatygują się oni do wysiłku zbadania, czy wyjaśnienie trzyma się kupy. Jedną z dobrych ilustracji tego mechanizmu może być eksperyment Milgrama.

Powyższy mechanizm (H) AKCEPTOWANIA DOWOLNEGO WYJAŚNIENIA jest o tyle SKUTECZNY, że jeśli na samym początku uda się manipulującemu wytworzyć określoną postawę emocjonalną, to PO JEJ UTRWALENIU, cokolwiek się nie powie, będzie tylko tą decyzję/postawę pogłębiało!
Czyli innymi słowy „nikt nas nie przekona że białe jest białe a czarne jest czarne”.
Można nawet użyć argumentów strony przeciwnej – one nie zostaną przez słuchaczy przetworzone i przemyślane – ZOSTANĄ AUTOMATYCZNIE zaakceptowane jako ważne (valid). Widać to wyraźnie w przykładach poniżej.

MOJE KOMENTARZE NA CZERWONO

Przykład 1:

http://wolnywilkdziki.pardon.pl/dyskusja/1988851/dlaczego_powstanie_warszawskie_bylo_bledem

WolnyWilkDziki

Dlaczego powstanie warszawskie było błędem
(typowa implikatura, czyli zasugerowanie odpowiedzi. Inny znany przykład:
Kto był największym człowiekiem w historii, i dlaczego Lenin?)

Tym wszystkim pseudointeligentom (czyli osoba o przeciwnych poglądach jest głupkiem, TECHNIKA C) którzy twierdzą że, cytując blogera o Nicku blal: (powstanie to miało na celu przejęcie kontroli nad stolicą i zburzenie porządku z góry narzuconego nam przez sowietów) Przypominam że nieskuteczność takich działań została już pokazana w czasie słynnej akcji Burza.

(podsuwanie fałszywych argumentów strony przeciwnej. Powstanie miało raczej wymusić na Aliantach zmianę decyzji co do Polski, )

Podczas tej akcji partyzantka AK zdobywała miasta przed wejściem sowietów, lub wspólnie z nimi. Następnie następowało rozbrajanie, egzekucje i wywożenie partyzantów na wschód i przejęcie władzy przez Sowietów. Zostawali tylko ci, którzy godzili się wstąpić do armii Berlinga. Cała walka szła w ten sposób na marne. (ton wypowiedzi sugeruje, że bezsensowna walka to wina AK)


Nie było żadnych podstaw aby spodziewać się innego rozwoju wypadków w Warszawie.

Właśnie: spodziewano się określonych działań Sowietów Egzekucje itp), stąd desperacka decyzja dowódców.

Zrobiono nieprzygotowany zryw, który kosztował życie ogrom mieszkańców i doszczętne zniszczenie miasta, bez uzyskania jakiegokolwiek zysku. Posyłano na śmierć małe dzieci, co jest hańbą a nie powodem do dumy.

podkreślone fragmenty mają imitować wnioskowanie:
przesłanka 1: Ruscy rozbrajają partyzantów – czyli, jak wiemy, oznacza to egzekucje, wywózki, represje
przesłanka 2: w Warszawie zrobią oczywiście to samo
Wniosek: W związku z tym dowódcy AK zadziałali jak wariaci i posyłali na śmierć małe dzieci, więc są ludobójcami (a gdzie Niemcy w tym schemacie). Podczas gdy najprawdopodobniej działali w desperacji gdy połapali się w tym, że Polska została wydana na łaskę (nieistniejącą) Stalina.

Właściwie decydenci mieli dwa wyjścia:


    1. Poczekać na sowietów aż przejmą rządy i zostawić młodym działanie w opozycji na przyszłe lata.

Jasne! Dobry wujek Stalin obdaruje opozycję stanowiskami, wolnością wypowiedzi i demokracją. Autor chwilę wcześniej mówił, że Sowieci rozbrajają, zabijają i stosują represję. Było to wiadome wszystkim jeszcze w 1944 roku. Bojowników AK czekała kula w łeb tak jak oficerów w Katyniu.
Alternatywa 1. podsunięta przez autora, oraz
pierwsze podkreślone powyżej zdanie stoją w jawnej sprzeczności. (TECHNIKA F)

    1. Wywołać rzeź, w której zginie cała masa potencjalnych przyszłych opozycjonistów a sowieci i tak wejdą.
      Cele PW były liczne. Przypominam, że Sowieci i ich NKWD zachęcali Polaków do rozpoczęcia powstania.
      Dla ilustracji: Związek Patriotów Polskich działający w Moskwie nadawał komunikaty zachęcające choćby 29 i 30 lipca.
      Po zapoznaniu się z materiałami źródłowymi, choćby
      – odgórna wytyczna Stalina (z 6 sierpnia), jest taka, że front na odcinku warszawskim zatrzymuje się
      – zakaz lądowań dla alianckich samolotów z pomocą dla powstania
      widać, że Stalin rozmyślnie czekał, aż Niemcy sami rozwiążą własnymi siłami problem Stalina

 

Niestety wybrano tę drugą opcję. Ludzie poumierali na próżno, jak zwykle w takich przypadkach, kiedy uznaje się jakąś durną ideę za ważniejszą od życia jednostki. (TECHNIKA D)

Ludzie poumierali walcząc o wolność ze znienawidzonym wrogiem i okupantem. W perspektywie mieli, jak już wyżej wspomniano, sowieckie czystki: ludność represję, a bojownicy AK – najpewniej egzekucję bądź w najlepszym razie wywózkę.
Proszę zrobić takie ćwiczenie umysłowe i spróbować podać możliwe przyczyny nagłej decyzji o rozpoczęciu powstania: Warszawa pierwotnie nie została objęta planem Burza. Dlaczego więc niemal w ostatniej chwili dowództwo w Warszawie zdecydowało się na rozpoczęcie powstania?

Trzeba poświęcić całe miasto i tysiące lub czasami miliony ludzi po to aby jacyś cwaniacy mogli w Londynie siedząc na tyłkach przy ciepłym kominku rozprawiać o bohaterach, popijając przy tym winko na balach dla dyplomatów. (TECHNIKA A)
Liczono na nawiązanie WALKI. Zamiast tego Hitler nakazał EKSTERMINACJĘ ludności cywilnej. Może z tymi pretensjami o ofiary udać się do Niemców?
Dyplomaci w Londynie byli pod presją, będąc na etapie odkrywania, co Alianci zadecydowali w Teheranie. Ponadto, zakładali, że zostanie udzielona pomoc dla PW. nie rozprawiali przy kominku o bohaterach, tylko orientowali się właśnie, że zostali całkowicie wyrolowani przez sojuszników.

Przykład 2:

http://wiadomosci.onet.pl/1568771,1292,2,kioskart.html
31.07.2009 12:50/Onet.pl, Katarzyna Kozanecka, Piotr Kozanecki

Krwawy, bohaterski show

Powstanie Warszawskie to najgłupszy pomysł w historii Polski

Jest to generowanie określonej oceny moralnej

Zabawa dużych chłopców

J.W. – generowanie określonej oceny moralnej

[…]

Ostrą ocenę wydarzeń z lata 1944 roku przedstawia także popiolek43: – Powstanie Warszawskie, to najgłupszy pomysł w historii Polski. W wyniku tej zabawy dla dużych chłopców, zniszczono prawie całe miasto, zginęły tysiące cywilnych ludzi, a ci co przeżyli, musieli uciekać z miasta.

[…]

Na koniec, głos ku przestrodze wszystkim dostrzegającym tylko jedną stronę medalu. – Wydarzenie to wymaga chłodnej oceny, dziś nie jest to możliwe. 100 lat, to odpowiedni czas na rozliczenie, czyli rok 2044 – rokiem Powstania Warszawskiego – apeluje jerzymisiek.

Czyli my swoje powiedzieliśmy, a wy czekajcie do 2044 roku z waszymi sądami.
Jest

Przyład 3:

cały tekst w linkach. Poniżej tylko wybrane fragmenty z komentarzem.

http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/30732,powstanie_warszawskie_-_ostatni_upadek,artykul.html

http://diowar.pl/Powstanie%20Warszawskie%20-%20ostatni%20upadek.html

Dzisiaj, pomimo że w Warszawie prawie wszystko nosi nazwę od jakiegoś batalionu, zgrupowania czy jakiegoś powstańca, ocena Powstania Warszawskiego jak i roli Polski w II wojnie światowej idzie w kierunku wykazania niesamowitej nieporadności dyplomatycznej i militarnej w konflikcie z Niemcami i Rosją.

[…]

Polska pomimo IV rozbioru i traumy powrześniowej, nie była już w stanie nawet wypowiedzieć Stalinowi wojny.

BRAK LUB NIE UJAWNIANIE WIEDZY HISTORYCZNEJ. Co ma ze sprawą wspólnego „trauma wrześniowa” i co ona miałaby oznaczać w roku 1939?
Po wykryciu sprawy Katynia rząd w Londynie chciał wypowiedzieć wojnę ZSRR – Brytyjczycy jednak nakłonili naszych, żeby nie robić tego i nie drażnić Stalina.
W 1939 roku rzeczywiście można by to było zrobić – proszę jednak mieć na uwadze że od 17 września rząd był raczej zajęty własnym rozpadem i ewakuacją. Później już interweniowali Brytyjczycy.

[…]

Wiedział jednak jak oddać przysługę za „thank you” Brytyjczykom w postaci Enigmy.

ODWRÓCENIE KOLEJNOŚCI WYDARZEŃ.
Enigmę Brytyjczycy dostali PRZED wybuchem wojny – przed Poczdamem, Techeranem i Jałtą. Wtedy, gdy uzasadnione były mniemania iż sojusz Polski z Francją i Anglią uchroni w jakiś sposób Polskę przed napaścią Niemców

[…]

Stosunek Stalina do Armii Krajowej i władz w Londynie był niezmienny, Stalin po klęsce 1920 roku nienawidził i jednocześnie bał się Polaków, stąd między innymi przegrana bitwa pod Lenino, która miała podnieść morale Armii Czerwonej, którą Polaczki tak kiedyś surowo skarciły. Hitler był w swoich uczuciach prostszy, dostawał szału gdy Polacy przeszkadzali w jego misternych planach. Jeden i drugi był chorobliwym polakożercą.

[…]

Ponad 50 lat temu ktoś zauważył, że my, Polacy, straciliśmy w II wojnie światowej 6,5 mln ludzi, zaś Czesi mniej niż 100 tys., i zadał pytanie, co było lepsze? Być zdradzonym w Monachium Czechem, czy Polakiem ?ocalonym? przez brytyjskie i francuskie przystąpienie do wojny?

[…]

Dlatego Czechy przegrały wojnę na tyle, na ile potrafili, nie tracąc głowy, my zaś na własne życzenie przegraliśmy ten konflikt z kretesem, tracąc ludzi, terytorium, pozycję w Europie, przemysł i miasta. Nasz wkład w tzw. wysiłek wojenny aliantów, mógłby nie zaistnieć. Skutek byłby dla nas dokładnie taki sam.

[…]

Zrealizowali ten plan stosunkowo niewielkim kosztem – straty Niemców w powstaniu wyniosły nieco ponad
1700 osób.

Otóż Niemcy stracili 10 000 zabitych i 7000 zaginionych. Możliwe, że autorowi uciekło jedno zero, jednak błąd ten jest oczywisty i trudny do przeoczenia – rzuca się w oczy nawet przy pobieżnym przeczytaniu. Same sformułowanie całego zdania sugeruje, że wpisanie 1700 było celowym zabiegiem.

[…]

Historyk uważa, że decyzja o wybuchu powstania była nieprzemyślana. Przypomniał, że co najmniej do połowy lipca 1944 roku Komenda Główna AK nie brała pod uwagę powstania w Warszawie. Ze stolicy wysyłano ludzi i broń na wschód, by wesprzeć kolejne etapy akcji „Burza”. Plany operacyjne zmieniono
niemal w ostatniej chwili, mając już wiedzę o militarnym i politycznym fiasku podobnych wystąpień w Wilnie i Lwowie.
Do 14 lipca 1944 roku Tadeusz Bór-Komorowski w ogóle nie myślał o powstaniu w Warszawie. W depeszy do Londynu z tego dnia stwierdził nawet, że doprowadziłoby to tylko do wielkich strat. Zmienił zdanie o 180 stopni 21 lipca po spotkaniu z Tadeuszem Pełczyńskim i gen. Leopoldem Okulickim, przyjmując ich argumenty o załamaniu Wehrmachtu i zbliżaniu
się Sowietów. Zdaniem Ciechanowskiego, wielki wpływ na decyzję Bora miał gen. Okulicki, który parł do powstania.
Gen. Komorowski podjął ostateczną decyzję 31 lipca, ponieważ mu powiedziano, że czołgi rosyjskie pojawiły się pod Pragą.

Aha! musiało więc zajść coś, co skłoniło przywódców AK do podjęcia desperackiej i „nieracjonalnej” decyzji. CO TO BYŁO? Proszę wysil się i podaj 2-3 możliwe przyczyny.

[…]

Dnia 29 lipca do Warszawiaków zaapelował przez radio moskiewskie Związek Patriotów Polskich nawołując ludność Warszawy do powstania przeciw Niemcom. Komunikaty, będące powtórzeniem tej audycji, nadawała także czterokrotnie dnia 30 lipca 1944 roku (w godzinach: 15.00, 20.55, 21.55, i 23.00) moskiewska Radiostacja im. Tadeusza Kościuszki.
W obliczu zbliżania się Armii Czerwonej do Warszawy i okolic, jej sukcesów na froncie i pozytywnej oceny jej możliwości dalszej ofensywy, zdecydowano o wybuchu powstania. Można śmiało stwierdzić, iż Tadeusz Pełczyński lub generał Okulicki, którzy przekonywali do powstania, współpracowali z NKWD.

To tyle.

Książki warte przeczytania:
Józef Bocheński: Sto zabobonów

 

Ponad 50 lat temu ktoś zauważył, że my, Polacy, straciliśmy w II wojnie światowej 6,5 mln ludzi, zaś Czesi mniej niż 100 tys., i zadał pytanie, co było lepsze? Być zdradzonym w Monachium Czechem, czy Polakiem ?ocalonym? przez brytyjskie i francuskie przystąpienie do wojny?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Releated

O jeden kraj za daleko

Jeśli Izrael upadnie, czy jego mieszkańcy przyjdą do Polski? W tym tekście przedstawiam hipotezę na temat przyszłości Polski. Hipoteza ta scala ona w jeden spójny obraz trzy wątki: kwestię szkalowania Polski i Polaków poprzez przypisanie im odpowiedzialności za holokaust Żydów, odszkodowania za ww. holokaust oraz przekazanie haraczu za mienie bezspadkowe oraz nadchodzący koniec geopolitycznej pauzy, potencjalnie skutkujący […]

Chiński jedwabny szlak – uściślenie

W wypowiedziach w mediach głosiłem tezę, wedle której chiński jedwabny szlak i jego budowa jest odwróceniem uwagi od kwestii powstania centrów dystrybucyjnych. Wysunąłem też hipotezę, że najlepszą lokalizacją tych centrów jest terytorium Polski. http://wnet.fm/2017/05/27/idea-jedwabnego-szlaku-odwracanie-uwagi-prawdziwych-celow-mowi-autor-ksiazki-o-chinskiej-sztuce-podstepu/   Oto uściślenie: Chiny posługują się nazwą „jedna droga i jeden pas”. W tej maksymie przyświecającej Chińczykom droga to szlak morski, […]