Stopniowanie porządku społecznego i innych pojęć

Sposób, w jaki zwyczajowo porządkujemy naszą wiedzę o świecie, jest bardzo umowny. A mówiąc brutalnie – zakłamany. Część poglądów tzw. filozoficznych, tj. na naturę i sens ludzkiego życia, ma jednak szczególnie zafałszowaną. Rozmaicie można wyjaśniać i usprawiedliwiać takie wypaczenia procesu poznawczego: wygodą, lękiem przed utratą poczucia sensu życia, lenistwem umysłowym itp itd.

Jednak gdy przychodzi po podejmowania ważnych życiowo decyzji, jest bardzo źle, gdy człowiek podejmuje je na podstawie błędnego, zafałszowanego rozumienia mechanizmów funkcjonujących w świecie.

Człowiek żyje w świecie idei. Każdy fenomen jest tak złożony, że człowiek nie jest w stanie zrozumieć go w całości. Wyodrębnia więc pewne cechy danego zjawiska tworząc nową ideę, a potem przedstawia ideę jakimś symbolem, słowem lub symbolem matematycznym. Ludzkie działania są niemal całkowicie reakcją na symbole. Kiedy myślimy, pozwalamy symbolom działać na inne symbole w pewien ustalony sposób ? zgodnie z zasadami logiki lub matematyki. Jeśli symbole zostały wyodrębnione tak, że pod względem budowy są podobne do fenomenu, który reprezentują i jeśli działania na symbolach są podobne do budowy i porządku działań tego fenomenu w rzeczywistym świecie, jesteśmy psychicznie zdrowi. Jeśli nasze logiczno-matematyczne lub słowne symbole zostały źle dobrane, nie jesteśmy psychicznie zdrowi. — Robert A. Heinlein

Oto garść pojęć, które „pokutują” w świadomości współczesnych mieszkańców zachodniego świata. Ich błąd polega na ich polaryzacji, są zero-jedynkowe. Nie dopuszczają one do uznania całego gradientu odcieni szarości między czarnym a białym. Nawet przy pobieżnej analizie łatwo można wykryć, że te potoczne rozumienia są bezzasadne, a nawet naiwne (w negatywnym sensie*)
W świecie społecznym wiele zjawisk jest regulowana PRAWNIE, tzn granica między odpowiedzialnością i jej brakiem jest ustalana SZTUCZNIE i ARBITRALNIE. Dochodzi do dziwnych zniekształceń – regulacje deformują obraz rzeczywistości
Dojrzałość psychofizyczną różni ludzie osiągają w różnym wieku i nie zawsze we wszystkich aspektach (emocjonalny, umiejętności uczenia się itp itd)
Np.
– pełnoletność, dziewczyna 15 lat, chłopak 17 – ok. Gdy chłopak przekroczy 18 – pedofilia
– jazda z niebezpieczną prędkością. 60 km/h legalne, 61 km/h wykroczenie.
– wiek 17 lat 364 dni – brak pełnych praw obywatelskich, 18 lat 1 dzień: można głosować (tylko na kogo? – przyp. red.)
1) posiadanie mocy poznawczych

Ludzie nie są równi pod względem zdolności rozumowania. Zdolności te wymagają stałego treningu (tak jak mięśnie, które zanikają jeśli ich nie używać). Niektóre umiejętności nie są możliwe do opanowania przez tych, którzy nie osiągną odpowiedniej „masy krytycznej” sprawności umysłowej. U ludzi, którzy uczą się społecznie, przeważające czynniki warunkujące to wychowanie. U zwierząt wyposażonych w instynkty, czynnikami warunkującymi są bodźce ze środowiska.
Przykłady: człowiek nie mający wprawy w operowaniu zaawansowaną matematyką (np ja sam) nie będzie w stanie wyprowadzić wzorów na ogólną teorię względności, ani prześledzić w pamięci dowodu Goedla (to akurat potrafię). Umiejętności te wymagają rozległej wiedzy, wprawy i chęci. Tak więc staruszka sprzedająca an bazarze kwiaty i profesor uniwersytetu to umysłowo zupełnie różne istoty, zapakowane jedynie w podobny skafander biologiczny. A co z nałogowym alkoholikiem, zdegenerowanym przez lata nałogu?

Dlaczego ta trójka ma, na przykład, równe prawa wyborcze?
Po części z grzeczności, po części dla zachowania POCZUCIA sprawiedliwości/równości społecznej.Jest to przede wszystkim element cywilizowanego, egalitarnego społeczeństwa, w którym WSZYSCY MAMY SZCZĘŚCIE ŻYĆ.

Osoba samoświadoma powinna jednak unikać pracującego na rzecz tej sytuacji zabobonu. Z zabobonem wiąże się kwestia przez stulecia istniejącego w cywilizacji zachodniej przekonania o rozdzielności ciała i duszy. Jednak przypominam łaskawie, że już wujek Zygmunt F. dowiódł (przynajmniej wg mnie), że człowiek jest całością psychofizyczną i stan jego umysłu (chwilowy i na dłuższą metę)  jest integralną częścią stanu ciała. Umysł może się rozwijać, może się degradować, może degenerować lub wegetować w zastoju.
Sceptykom negującym ten pogląd zalecam nażreć się ogórków kiszonych i zapić mlekiem a następnie obserwować zmiany stanu własnego umysłu pod wpływem oświecającego w omawianej kwestii rozwoju wypadków.

Inne pojęcia o rozmytym spektrum, a traktowane jako zero-jedynkowe:
Pamiętajmy, że stan idealny (pożądany) nie jest prawie nigdy stanem rzeczywistym.
Pamiętajmy też, że rzeczywistość, w której takie a nie inne rzeczy się dzieją, jest uważana przez ludzi NAJCZĘŚCIEJ za stan oczywisty, naturalny, lub nie podlegający kwestionowaniu czy potrzebie reform i zmian. Ogólnie pojęta praktyka społeczna wpływa na sposób postrzegania świata i „od zewnątrz” narzuca człowiekowi traktowanie jednych rzeczy jako naturalne, innych nie.

Kible w miejscach publicznych

Na Tajwanie i w Chinach w większości miejsc, choćby na stacjach metra i w pociągu, są kible wbudowane w podłogę – czyli kucane. Czyli bezkontaktowe. Czyli jest realnie możliwe, żeby się w pociągu wys… a zresztą, i tak dzieci tu nie zaglądają. WYSRAĆ!! się można w pociągu, bez zakładania kombinezonu kosmicznego!

Dzięki temu na Tajwanie większa jest statystycznie ilość ludzi uśmiechniętych.

Polska

Za tysiąc lat nikt nie ośmieli się w Polsce pomyśleć, że takie kible w podłodze to dobra rzecz. DLACZEGO? pytam się! Dlaczego!?

Bo taka jest praktyka społeczna i jej się nie da zmienić. Poruszamy się w ramach pewnych dopuszczanych kulturowo możliwości i wykroczenie poza nie wymaga wysiłku, którego większość ludzi nie jest w stanie i NIE MUSI podjąć.

2) posiadanie cechy zwanej człowieczeństwem (humanitaryzmem)
Np. są ludzi którzy bliskich/znajomych traktują wg innej grupy kryteriów niż tzw. obcych.Jednych można okradać/zabijać/źle traktować, innych nie. Odmienne zachowania można mieć nie tylko względem grup ludzi, ale i aspektów życia.
3) załamanie porządku społecznego
np. Policjant zadźgany przez bandytę rzucającego śmietnikiem, któremu zwrócił uwagę (Warszawa, luty 2010). Tej historii na Tajwanie, na którym mieszam, nawet nie próbuję opowiadać. Tutejszym ludziom coś takiego nie mieści się w głowie – jest tu całkowity brak bandytyzmu.

==================
Zasada postępowania:

Unikaj ludzi, którzy uczciwe nazywają naiwnym, a szczere głupim.

Naiwny:
1.  wynikający z ignorancji i braku przemyślenia
2. wynikający z wiary w dobre intencje innych ludzi
3. = głupi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Releated

O jeden kraj za daleko

Jeśli Izrael upadnie, czy jego mieszkańcy przyjdą do Polski? W tym tekście przedstawiam hipotezę na temat przyszłości Polski. Hipoteza ta scala ona w jeden spójny obraz trzy wątki: kwestię szkalowania Polski i Polaków poprzez przypisanie im odpowiedzialności za holokaust Żydów, odszkodowania za ww. holokaust oraz przekazanie haraczu za mienie bezspadkowe oraz nadchodzący koniec geopolitycznej pauzy, potencjalnie skutkujący […]

Chiński jedwabny szlak – uściślenie

W wypowiedziach w mediach głosiłem tezę, wedle której chiński jedwabny szlak i jego budowa jest odwróceniem uwagi od kwestii powstania centrów dystrybucyjnych. Wysunąłem też hipotezę, że najlepszą lokalizacją tych centrów jest terytorium Polski. http://wnet.fm/2017/05/27/idea-jedwabnego-szlaku-odwracanie-uwagi-prawdziwych-celow-mowi-autor-ksiazki-o-chinskiej-sztuce-podstepu/   Oto uściślenie: Chiny posługują się nazwą „jedna droga i jeden pas”. W tej maksymie przyświecającej Chińczykom droga to szlak morski, […]